Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

z życia Babruna.

Thu Aug 28, 2008, 3:35 AM
  • Mood: Artistic
  • Listening to: Czeslaw Spiewa - Pozycie Malzenskie
  • Reading: wprost
  • Eating: dlugopis
  • Drinking: herba
Wstaję rano, rozsuwam zasłony. Widzę tą samą szarą ulicę co zawsze od lat. Z góry dochodzą torturujące moje wrażliwe uszy dźwięki techniawy.
Odpalam Czesława by zagłuszyć tego debila, który lada dzień wyleci zać;pany przez okno własnego mieszkania. Oby nie zatrzymał się na moim balkonie.
Jestem Babrun. Sąsiedzi twierdzą, że jestem dziwakiem tylko dlatego, że nie jestem wiksiarzem jak 5 innych osób w moim wieku, którzy mieszkają w tej samej kamienicy. Dodam jeszcze, że większość czasu spędzam na uczelni bądź w Bohemian Cafe albo w plenerze z blokiem rysunkowym, zestawem ołówków, węglem i (ostatnio dość często)lustrzanką od babci. Babcia jest kochana, pomimo, że co chwilę ma nowego "chłopaka". Nie wiem jak ona to robi. W jej wieku? No cóż. Pozostaje mi pogratulować długowieczności.
Na klatce schodowej jak zwykle zaczepia mnie dozorczyni. Jak zwykle pyta mnie o zdrowie, po czym szybko schodzi na temat czynszu. Jak zwykle opowiadam "dobrze" i idę dalej.
Przechodząc koło sklepu spotykam Kotę, która zawsze się do mnie łasi. Wziąłbym ją do domu, ale nie stać mnie na kota. Mogę ją jedynie głaskać gdy wychodzę z domu.

Może kiedyś dokończę nudny dzień Babruna...
Chcę cofnąć czas do czasu mazur...

sweet survival Gołuń!

Fri Jul 4, 2008, 2:17 AM
  • Mood: Homesick
  • Listening to: Bede bral cie w aucie xD
  • Reading: Mechaniczna Pomarancza (again)
  • Playing: hot or not ;P
  • Eating: jajecznica ;D
  • Drinking: apple juice
Gołuń... miałam jechać na 4 dni ;P wyszedł tydzień z niemałymi kombinacjami alpejskimi.
Daliśmy radę :) tylko, że teraz jestem pusta w ryj, czyli mój porfel piszczy bidą.

Pańcia Myszna ze srajką, Felsons, Bliźniaki Paweł vel. Piotruś-Pablo.pl i Andrzej-Endrju.pl, Kaczka, Jasiu, Żuku, Kordian, Mareczek, Wurmolot, Maga, Mimi i ich Cinciak ;D

Ten tydzień zleciał stanowczo za szybko. Od razu zaczęłam tęsknić...
Ale my tam jeszte wrócimy! ;>

(Homesick Gołuń, szkoda, że nie można dać dwóch opisów humoru bo dodałabym jeszte Happy :D)

---------------------------

"Jestem barmanem na tym dancingu
Pierwszy raper, nie było jeszcze stringów
Facet z Pewexu, a wszystko spod lady
Ja trzymam bufet i mam układy
Gość płaci w markach, mam wolny rynek
Twoja sukienka w kolorze landrynek
Już po fajrancie, dotyk twych dłoni
Szatniarz pilnuje mi Mirafiori

Będę brał cię (gdzie?) w aucie
(Mnie?) cię (ee?) ehe
Będę brał cię (gdzie?) w aucie
(Mnie?) cię (hehe) ehe"

kolega do dupy przylega...

Wed Mar 19, 2008, 7:30 AM
  • Mood: Shitty
  • Listening to: Death of Cedric
  • Reading: Bolesław Prus - Lalka
...szczególnie ten, co do którego obawy się potwierdziły.

konspira, cisza, bezpodstawne oskarżenia i żal.
najłatwiej jest się na kogoś wypiąć.

"nie pasujesz tu" - powtarzane w kółko te same słowa by dodać sobie siły żeby zerwać z udręką. lecz jednak mała iskierka nadziei zawsze musi świecić. zgasła. może to i lepiej.

mały, kłamliwy odrzutek.
nie widzisz jak się kuli tam w kącie? zobacz. taki niechciany. wygrałem. nic innego się nie liczy.

ale ten mały odrzutek poczuje siłę. na pewno. ktoś w końcu do niego wyciągnie dłoń i przekona się jak został skrzywdzony przez życie, przez ludzi. jak inni nim pomiatali. on urośnie w siłę. nie będzie szukał zemsty. nie ma po co. to przecież dziecinne. on urośnie w siłę by być szczęśliwym.

zyje tylko po to...

Tue Dec 18, 2007, 5:26 AM
  • Mood: Emotional
  • Listening to: Myslovitz - Chcialbym umrzec z milosci
  • Reading: Adam Mickiewicz - Dziady cz.3
  • Watching: wspomnienia
  • Playing: informatyka.
aby jutro znowu cie zobaczyc.


i mowienie, ze nie istnieje przyjazn damosko-meska jest falszem.
mowienie, ze znajomych jest wiele, a przyjaciel jest tylko jeden tez jest falszem.

nie chce stracic zadnego z moich przyjaciol.
ani jednej z tych osob.
tesknie.
niesamowicie mocno.
przywiazuje sie do ludzi, to prawda.
chce ich miec blisko siebie.
inaczej czuje sie pusta i bezwartosciowa.
kochac - to moj cel.
w pewnym sensie osiagniety, bo kocham moich przyjaciol.



Amy Winehouse - Will You Love Me Tomorrow?
na to pytanie nikt mi nie odpowie.

I'm trying not to fall

Mon Sep 17, 2007, 11:37 AM
  • Mood: Emotional
  • Listening to: Goldfrapp - autumn leaves
  • Reading: Anthony Burgess - "Mechaniczna Pomarancza'
  • Watching: obrazy w mej glowie
  • Playing: fotozabawa!
  • Eating: ograniczenie
  • Drinking: herba
- Co jest PRAWDZIWE? - zapytał pewnego dnia Królik, gdy leżeli obok siebie na podłodze, nim niania weszła posprzątać pokój. - Czy to znaczy, że coś w tobie gra i masz sterczący uchwyt?
- Prawdziwe nie zależy od tego, jak zostałeś zrobiony - powiedział Łysy Koń. - To coś, co ci się przytrafia. Jeśli dziecko kocha cię przez długi czas, nie tylko po to, by się tobą bawić, ale NAPRAWDĘ cię kocha, stajesz się prawdziwy.
- Czy to sprawia ból? - zapytał Królik.
- Czasami - odparł Łysy Koń, bo zawsze był prawdomówny. - Kiedy jesteś Prawdziwy, nie przeszkadza ci, że ktoś cię rani.

Margery Williams, ' Pluszowy króliczek '


bardzo to mądre.
po przeczytaniu na photoblogu Patrycji zakochałam się w tym tekście i postanowiłam go tu umieścić.

Journal History

Site Map